Lawenda – pyszna i zdrowa

Znowu lawenda. Już bym zapomniała o corocznym wpisie, ale kilka osób czuwa:)

Nic nie poradzę, że kocham lawendę i co roku niecierpliwie wyczekuję, aż zakwitnie. Ostatnio mam dużo pracy i mniej czasu spędzam, patrząc na ogród. I wyobraźcie sobie, że przeoczyłam ją! Jeszcze tydzień temu były niewyraźne srebrzysto – lila pączki, a wczoraj już pełne fioletowe kwiatki.
Trzeba to było uczcić pierwszą lawendową owsianką!

Lawendowa owsianka

Wiem, że piszę ciągle o niej jak o mitycznym daniu. Bardzo mocno mi się kojarzy z wakacjami. A konkretnie z wakacjami na Mazurach, gdzie mleko jest od gospodarza po przeciwnej stronie krętej drogi, a lawenda rośnie przy tarasowym żwirku.

Szybko zapamiętajcie przepis na dwie porcje:

0,5 l mleka pełnotłustego
5 łyżek płatków owsianych (górskich lub błyskawicznych)
2-3 gałązki lawendy (same oberwane kwiatki)

Aby owsianka była kleista, płatki wrzucam do zimnego mleka. Od razu też dodaję lawendę, wtedy powstaje z niej mleczny „wywar”. Kiedy całość zawrze, gotuję ok. 5 minut na malutkim ogniu (wszelkie zupy są lepsze na kuchence gazowej, więc jeśli ktoś ma, to na pewno doceni). Najlepiej zostawić ją jeszcze na kilka minut, aby porządnie napęczniała. Jeśli ktoś musi, może dodać mini szczyptę cukru.

„Szukaj mnie wśród lawendy”

A dlaczego akurat lawenda? Przecież nic w niej szczególnego, a większość osób uznaje ją jedynie za ozdobę, ewentualnie składnik środków czystości. Sama nie wiem. Może po prostu chodzi o skojarzenia: wakacje we Francji, leniwe lato na tarasie? Żadna inna roślina nie wzbudza we mnie tyle ciepłych uczuć.
Według mnie lawenda dodaje każdemu daniu sznytu, wyjątkowości i „tego czegoś”. Jeśli nie jedliście nigdy lawendy, podpowiem, że smakuje trochę jak herbata earl grey. Lubicie? No to polubicie też lawendę. Jak wiecie, ja eksperymentuję z lawendą dosłownie we wszystkich daniach – i wytrawnych, i słodkich. Polecam wam więcej przepisów z mojej lawendowej kuchni.

Lawenda

Ale to nie koniec. Uwielbiam lawendę w składzie perfum. Pachnie wtedy trochę jak krem do golenia dla mężczyzn, taki w starym stylu. Perfumy z lawendą zwykle są zaliczane do kategorii „uniseks” lub męskich. Mają je w ofercie największe domy perfumeryjne; stare klasyczne zapachy zwykle opierają się na kwiatach i ziołach, a niszowi producenci do nich wracają. Przepiękne szypry kwiatowe to to, co najbardziej lubię. Nie mają w sobie nic z kostki toaletowej. Gdyby była to sama lawenda, to by mi się nie podobały, ale lekki dodatek lawendy do innych nut zapachowych – bajka. Południe Francji w czystej postaci. Kabriolet na drodze wzdłuż Lazurowego Wybrzeża. I moje ulubione lata 20.

Lawenda na zdrowie!

Czas wspomnieć również o zdrowotnych właściwościach lawendy i jej działaniu w skutecznej diecie.

Olejki działają kojąco i wyciszająco na osoby znerwicowane. Kilka kropli do kąpieli i spokojny sen zapewniony. Poza tym wyjątkowe odprężenie po stresującym dniu i uczucie odświeżenia.

Wartość odżywcza. Kalorii, jak łatwo się domyślić, właściwie zero. Ale przeciwutleniaczy bardzo dużo, właściwości ściągające i odkażające na rany w jamie ustnej oraz bolące zęby. Wspomaganie pracy dróg żółciowych, obniżanie stężenia cholesterolu i ciśnienia krwi.

Pozdrowienia znad lawendy!
Z ostatniej chwili: kawa z lawendą! Że też nie wpadłam na to wcześniej. A dla odchudzających się lawenda do zielonej herbaty. No cudo po prostu!