Moja filozofia żywienia

W Nowym Roku postanowiłam reaktywować zeszyt z przepisami. Ale nie tylko. Chciałabym podzielić się z Wami moim spojrzeniem na zdrowie, szeroko pojęte, to fizyczne i duchowe. Myślę, że nie można rozdzielić tych dwóch sfer. Spokój i szczęście wewnętrzne dodaje energii, zapewnia dobrą kondycję i siłę. Z kolei stres i kłopoty mogą wywołać wiele dolegliwości fizycznych. W dietetyce szczególnie zwracamy uwagę na to, aby traktować organizm jako spójną całość i patrzeć na pacjenta przez pryzmat jego dolegliwości i osobowości. Myślicie, że to podejście nowoczesne? Nie, powiedziałabym, że nawet starożytne, to podstawowa zasada tradycyjnej medycyny chińskiej.

Filozofia dobrego żywienia

Do diety z dystansem

Co roku pojawiają się nowe diety, opisywane jako najlepsze, najzdrowsze, najskuteczniejsze. Łatwo się pogubić w ilości zasad, często wzajemnie sobie przeczących. Wiem, że trudno Wam wybrać. Tak naprawdę zasady zdrowego żywienia od lat nieznacznie się zmieniają. Ja patrzę na nowe diety jak na ciekawe, ale niepraktyczne ubrania z kolekcji kreatorów – artystów. Taka haut cuisine. Niezwykle ostrożnie podchodzę do nowinek, nie ekscytuję się właściwościami kolejnych roślinnych suplementów i super produktów. Dlatego nie polecę Wam nic, czego nie jestem pewna i co mnie nie przekonuje.

Moja filozofia żywienia

W moim zawodowym i prywatnym życiu oczywiście przechodziłam przez różne trendy żywieniowe. Z czasem jednak dotarłam, a właściwie dorosłam do tego, że zdrowo znaczy prosto. W potrawach szukam prawdy, uczciwego traktowania składników, szanowania tych, którzy to jedzą. Dlatego podróżuję przede wszystkim dla kuchni i wrażenia kulinarne niejednokrotnie są dla mnie ważniejsze niż widoki. Próbowanie nowych smaków jest najciekawszą przygodą. Bardzo cenię dania, w których gwiazdą jest jeden składnik, w których chodzi o wydobycie jego smaku, bez zbędnych dodatków. W tym sensie bliska mi jest kuchnia francuska. Prawda to też brak sztucznych dodatków i jak najmniej przetwarzania żywności, co propaguję od 12 lat.

Moje proste przyjemności to spontaniczne wyprawy, wcale nie bardzo daleko, podpatrywanie przyrody, uprawa własnych ziół, warzyw i owoców, design, wydarzenia kulturalne. To wszystko razem sprawia, że życie jest ciekawe. Będę się starała opisywać też inne dziedziny.

Prostota w kuchni

Wróćmy do prostoty. W kuchni nie oznacza ona bynajmniej nudy. Oszczędność formy wymaga kreatywności i samodyscypliny, ale można osiągnąć niesamowite efekty. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz Was zaskoczę bardzo szybkimi, wręcz błyskawicznymi przepisami. Taki styl skandynawski przeniesiony z wnętrz do gotowania. To będzie gotowanie dla przyjemności jedzenia i dbania o siebie.

Początek roku jest chyba dla nas wszystkich pełen nadziei, że wszystko w życiu zmieni się na lepsze. Myślę, że zamiast marzyć, trzeba w to uwierzyć i zacząć działać. Pewnie niedługo spotkam się z wieloma osobami pierwszy raz. Potraktujcie odchudzanie, zmianę stylu życia, czy inne swoje plany, jako drogę do osiągnięcia swojego sukcesu – zdrowia, szczęścia, radości.

Czego życzę Wam w Nowym Roku.