Najzdrowsze owoce – bardzo subiektywnie

Często jestem pytana co poradzić na:

ciągłe zmęczenie

wypadanie włosów i łamanie się paznokci

szarawy odcień cery, włosy bez połysku

słabą kondycję

częste przeziębienia

I wtedy najczęściej odpowiadam: owoce!

– Ale jakie? – pyta rozmówca.

– Leśne! Zwłaszcza leśne!

Jeśli śledzicie uważnie moje przepisy i widzicie logo wrocławskiego Gabinetu Dietetycznego, to łatwo zgadniecie, że malina i jej kuzynki – jeżyny, borówki, jagody to moje ulubione motywy.

image                     image

Prywatnie to również moje ulubione owoce, ale mój gust nie ma tu nic do rzeczy. Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkie owoce leśne, a szczególnie maliny i jeżyny w codziennej diecie. Nawet mrożone, przerobione na soki, susze i dżemy. Uratowały one już niejedną istotę ( łącznie ze zwierzętami leśnymi) od stanów zapalnych, przeziębień, zaburzeń trawienia. Na wysokie ciśnienie, cholesterol, cukier? Owoce leśne. Na zaparcia? Owoce leśne. Na skuteczne odchudzanie? Owoce leśne. Przeciwnowotworowe? Owoce leśne. Na opóźnienie procesów starzenia? W chorobach wątroby? W zaburzeniach łaknienia? I tak dalej, i dalej…

Jeśli przyjrzymy się ich imponującemu składowi, to naprawdę możemy podziwiać idealny zestaw niespotykanych razem składników. No bo które owoce albo nawet warzywa mają jednocześnie naraz tak dużo błonnika, witaminy C, przeciwutleniaczy i jeszcze mało alergizują? Maliny podajemy już maluchom, świetnie nadają się również dla seniorów.

image                   image

A na jedzenie malin, jagód, jeżyn teraz jest najlepsza pora. Sierpień i wrzesień to czas zbiorów. Warto posadzić choć jeden krzaczek malin lub jeżyn. Są tak wydajne, że nawet z jednej roślinki uzbieracie sporo owoców. A w lasach ostatni dzwonek na zbieranie jagód i dzikich malin. Zdecydowanie to zdrowsze niż szukanie Pokemonów:)

Z malin można zrobić wszystko – od sałatek, przez desery, aż po dodatki do mięs. Poniżej kilka leśnych propozycji.

Sałatka z malinami

garść świeżych liści rukoli, 50 g sera Halloumi, pokrojonego w plastry, ugrillowanego na patelni grillowej, garść świeżych malin, 1 łyżeczka oliwy z oliwek, zagęszczony ocet balsamiczny, świeżo zmielony czarny pieprz

Pieczona pierś kaczki z sosem malinowym

1 pierś kaczki ze skórą

0,5 szklanki malin, 2 łyżeczki cukru lub miodu, 30 ml czerwonego wytrawnego wina, łyżka świeżych listków rozmarynu, sól, czarny pieprz

Przygotowanie sosu:

W rondelku zagotuj wino z rozmarynem i cukrem / miodem. Włóż maliny i gotuj przez około 5-10 min. Zmiksuj lub przetrzyj przez sitko. W razie potrzeby odparuj sos.

Rozgrzej patelnię. Pierś kaczki ułóż na niej skórą do dołu i smaż przez około 10 min, aż cały tłuszcz się wytopi. Następnie obróć pierś na drugą stronę i smaż jeszcze przez 2 minuty. Rozgrzej piekarnik do 160-180 St C, pierś kaczki ułóż na blasze do pieczenia lub ew. zawiń w folię – nie jestem zwolenniczką aluminium w kuchni. Piecz przez ok. 15-20 min. Powinna być różowa w środku. Po wyciągnięciu z piekarnika odstaw na chwilę mięso pod przykryciem, aby równo rozeszły się soki, a następnie pokrój w cienkie ukośne plastry. Podawaj ułożone na talerzu z sosem malinowym. Dopraw lekko solą i czarnym pieprzem.

Gryczane babeczki z jeżynami

150 g mąki pszennej, 100 g mąki gryczanej

4 jajka

100 g brązowego cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

100 ml oleju rzepakowego

300 g jeżyn

Jajka zmiksuj z cukrem, aż powstanie biała masa. Cały czas miksując, dodaj olej, następnie partiami mąki i proszek do pieczenia. Przygotuj formę na babeczki i papilotki, nałóż do każdej porcję ciasta do 3/4 wysokości. Na wierz ułóż kilka jeżyn. Piecz w 180 St. C przez 20 minut.